Dziś temat, który często budzi emocje i pytania: Google Ads w gabinecie stomatologicznym. To narzędzie może działać świetnie, ale może też przepalać budżet w błyskawicznym tempie. Problem w tym, że wielu włascicieli i managerów gabinetów nie wie, jak ocenić efektywność kampanii, bo raporty wyglądają profesjonalnie, a wyniki wcale tego nie potwierdzają.
Ten wpis ma być praktycznym przewodnikiem. Znajdziesz tu wyjaśnienie kluczowych wskaźników, sposoby na wychwycenie „kosmetyki” w raportach i kilka gotowych kroków, które pomogą lepiej kontrolować kampanie.
1. Co oznaczają wskaźniki: CTR, CPC, konwersja i koszt pozyskania pacjenta?
Google Ads generuje mnóstwo danych, ale tylko kilka z nich warto naprawdę rozumieć.
- Konwersja – każde działanie, które jest celem kampanii. W naszym przypadku to najczęściej telefon, wypełnienie formularza kontaktowego albo rezerwacja wizyty online. Samo kliknięcie w kreację reklamową to jeszcze nie konwersja.
- CTR (Click Through Rate) – współczynnik klikalności. Pokazuje, jaki procent osób, które zobaczyły reklamę, kliknęło w nią. Dobry CTR w stomatologii to zazwyczaj 3% – 6%, a najlepsze kampanie osiągają nawet 20%.
- CPC (Cost Per Click) – koszt pojedynczego kliknięcia. Im bardziej konkurencyjna lokalizacja i usługa, tym wyższy. W przypadku gabinetów zwykle mieści się w widełkach 1,20 – 2,30 zł.
- CPA (Cost Per Acquisition) – koszt pozyskania jednego pacjenta. To wskaźnik, który naprawdę powinien Cię interesować. Idealnie mierzony na podstawie dokonanych rezerwacji w kalendarzu lekarskim czyli weryfikujemy ilu pacjentów faktycznie zapisało się na wizytę. Następnie dzielimy sumę wydatków Google Ads przez liczbę pacjentów pozyskanych z tego źródła.
WAŻNE – badając skąd trafiają pacjenci nie polegaj tylko na recepcjonistce pytającej o to pacjenta – zainwestuj w narzędzie, które jednoznacznie to zmierzy! Jeżeli Twoja agencja nie używa takich narzędzi to warto zastanowić się nad jej zmianą 🫣
2. Jak sprawdzić, czy agencja nie robi tylko „kosmetyki”?
PWielu właścicieli gabinetów otrzymuje raporty pełne liczb, wykresów i skomplikowanych terminów. Część z nich wygląda imponująco, ale niewiele mówi o realnych efektach. Na co zwrócić uwagę?
- Jeśli w raporcie podawane są tylko liczby kliknięć i wyświetleń – to za mało. Kliknięcia nie płacą rachunków. Liczy się to, ilu pacjentów pojawiło się w gabinecie.
- Zapytaj, ile z osób, które kliknęły w reklamę, faktycznie się zapisało. Jeśli agencja nie jest w stanie tego powiedzieć, znaczy że kampania działa w ciemno.
- Zwróć uwagę na powtarzalne frazy w raportach typu „kampania się optymalizuje” albo „ruch jest dobrej jakości”. To często przykrywka dla braku konkretów.
Najlepsza metoda? Poproś o podanie wskaźnika CPA (koszt pozyskania pacjenta) i porównaj go z wartością pacjenta.
3. Różnica między kliknięciem a zapisaniem się na wizytę
Kliknięcie w kreację reklamową oznacza tylko tyle, że ktoś wszedł na stronę. To jeszcze nic nie mówi o tym, czy ta osoba stała się pacjentem.
Wyobraź sobie 100 kliknięć w kampanię implantologiczną. Jeśli tylko 5 osób się zapisało, a z nich 3 przyszły – skuteczność kampanii wynosi 3%. W tym przypadku ważniejsze niż liczba kliknięć jest to, jak wygląda konwersja na każdym kolejnym etapie.
Dlatego warto:
- dodać śledzenie połączeń telefonicznych (np. dynamiczny numer telefonu w kampaniach),
- zliczać wszystkie formularze wysłane ze strony,
- analizować, ile z zapisanych wizyt faktycznie się odbyło.
Dzięki temu wiesz, czy problemem jest kampania, strona internetowa, rejestracja czy może brak przypomnień dla pacjentów.
4. Jak powinien wyglądać raport miesięczny z Google Ads?
Dobry raport to nie zestawienie przypadkowych liczb, ale dokument, który odpowiada na pytanie: czy ta kampania przynosi pacjentów w akceptowalnym koszcie?
Raport powinien zawierać:
- Liczbę wyświetleń, kliknięć i CTR (żeby widzieć skalę działań).
- Liczbę konwersji (telefony, formularze, rezerwacje) oraz koszt jednej konwersji.
- Szacunkowy koszt pozyskania pacjenta (CPA).
- Informacje o tym, które kampanie i słowa kluczowe działają najlepiej, a które generują koszty bez efektów.
- Rekomendacje na kolejny miesiąc – co warto zmienić, zwiększyć lub wyłączyć.
Jeśli raport sprowadza się do tabeli z kliknięciami, a wnioski to „kampania działa poprawnie”, trzeba poprosić o szczegóły.
5. Co zrobić już teraz?
Wejść do raportów z Google Ads i sprawdzić CTR – jeśli jest poniżej 2%, kampania wymaga poprawy.
Zapisać w kalendarzu, ile pacjentów przyszło w ostatnim miesiącu z kampanii. Jeśli nie da się tego ustalić – to pierwszy problem do rozwiązania.
Porozmawiać z zespołem rejestracji i upewnić się, że wszystkie połączenia są odbierane, a każdy potencjalny pacjent jest zapraszany na wizytę.
Poprosić agencję lub osobę prowadzącą kampanie o przygotowanie raportu z CPA – jeśli nie potrafi, warto zastanowić się nad zmianą podejścia.
Google Ads potrafi być jednym z najbardziej skutecznych kanałów marketingowych w stomatologii. Ale tylko wtedy, gdy mierzy się to, co ważne, i nie pozwala na działanie w ciemno.
Do zobaczenia w przyszłym tygodniu!
Arek Buziewicz
A jak już tu jesteś, to zapisz się na nasz darmowy newsletter:
https://wartosciowygabinet.pl/newsletter/
dodaj komentarz