W poprzednich odcinkach pisałem o delegowaniu, komunikacji i roli koordynatorki. Dzisiaj łączymy te wątki i bierzemy na warsztat coś, co przez ostatnie kilkanaście lat widziałem praktycznie we wszystkich gabinetach, z którymi miałem do czynienia – czy byłem ich właścicielem, czy opiekowaliśmy się nimi w Patiently.

Wspólny mianownik jest zawsze ten sam: komunikacja w zespole.

To właśnie ona:

  • potrafi z dobrego gabinetu zrobić świetne miejsce do pracy i leczenia,
  • ale też z porządnego zespołu zrobić grupę sfrustrowanych, przemęczonych osób, które myślą o zmianie.

Dlatego proponuję potraktować ten temat naprawdę poważnie. Bo uporządkowanie komunikacji:

  • radykalnie poprawia funkcjonowanie gabinetu,
  • ułatwia współpracę między ludźmi,
  • realnie wpływa na lojalność zespołu – w poukładanym miejscu ludzie po prostu czują się bezpieczniej i rzadziej rozglądają się za nową pracą.

Trzy poziomy komunikacji, które przydają się w każdym gabinecie

Niezależnie od tego, czy w gabinecie pracuje 6 osób, czy 36, dobrze sprawdza się prosty podział:

  • spotkania całego zespołu,
  • spotkania mniejszych grup,
  • rozmowy 1 na 1.

Każdy z tych poziomów ma inną rolę. Jeśli próbujesz wszystko załatwić jednym „zebraniem ogólnym” albo wyłącznie komunikatorem, to prędzej czy później zaczyna to „piszczeć”.

Poziom 1: spotkania całego zespołu

Po co w ogóle robić takie spotkania? Spotkania całego zespołu służą do tego, żeby:

  • wszyscy usłyszeli to samo w tym samym czasie,
  • nadać kierunek na najbliższy okres,
  • pokazać, co się zmienia i dlaczego,
  • wzmocnić poczucie, że „gramy do jednej bramki”.

To nie jest czas na omawianie każdego szczegółu w grafiku. To jest miejsce na:

  • kierunek,
  • priorytety,
  • większe zmiany,
  • ważne podsumowania.

Niezależnie od wielkości gabinetu bardzo sensowną częstotliwością jest raz na kwartał.

Może to wyglądać tak:

  • w małym gabinecie zbieracie się wszyscy w jednym terminie,
  • w większym gabinecie robicie dwa spotkania tej samej treści (np. osobno dla każdej zmiany), ale z tą samą agendą i ustaleniami.

Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w małym zespole robić krótkie, tygodniowe „odprawy” na 10-15 minut, ale duże, kwartalne spotkanie warto mieć zaplanowane z góry w kalendarzu.

Prosty szkielet agendy spotkania kwartalnego:

  • cel spotkania,
  • krótkie podsumowanie ostatniego kwartału,
  • najważniejsze wnioski i liczby (w prosty sposób),
  • informacja o kierunku na kolejny kwartał,
  • 1-3 większe tematy do omówienia,
  • pytania i doprecyzowania,
  • podsumowanie ustaleń.

I teraz konkretniej.

Cel spotkania to jedno zdanie na start, na przykład:

  • „dzisiaj chcę podsumować ostatni kwartał i pokazać, na czym skupimy się w kolejnym”.

Podsumowanie ostatniego kwartału:

  • 2-3 rzeczy, które wyszły dobrze (konkrety),
  • 2-3 rzeczy, które najbardziej bolały (też konkrety).

We wnioskach i liczbach nie chodzi o wielki raport finansowy. Wystarczy:

  • kilka liczb, które mają znaczenie dla zespołu,
  • krótko: co one dla nas znaczą.

Kierunek na kolejny kwartał:

  • 2-3 priorytety, na których chcecie się skupić,
  • po jednym zdaniu „dlaczego to jest ważne”.

Większe tematy to na przykład:

  • zmiana standardu obsługi,
  • nowy sposób umawiania wizyt,
  • start nowego typu leczenia.

Tu jest miejsce na rozmowę, pytania, obawy.

Podsumowanie

  • co konkretnie się zmienia,
  • od kiedy,
  • kto za co odpowiada,
  • gdzie trafi zapis z ustaleniami.

Bez tego ostatniego punktu po tygodniu nikt nie pamięta, co naprawdę zostało uzgodnione.

Poziom 2: spotkania mniejszych grup

Drugi poziom to spotkania:

  • rejestracji,
  • asystentek i higienistek,
  • lekarzy,
  • czasem mieszanej grupy wokół konkretnego procesu (np. droga pacjenta implantologicznego).

Takie spotkania są po to, żeby:

  • zejść na poziom szczegółów,
  • omawiać konkretne sytuacje z codziennej pracy,
  • razem szukać usprawnień.

Na spotkaniu całego zespołu nie da się wejść w każdy szczegół rozmowy telefonicznej czy organizacji asysty przy konkretnym zabiegu. Stąd potrzeba osobnych, krótszych spotkań dla mniejszych grup.

Jak często się spotykać w mniejszych grupach? W praktyce dobrze działa raz w miesiącu 45-60 minut dla każdej z tych grup.

Prosty szkielet spotkania rejestracji (do przełożenia na inne grupy):

  • 2-3 sytuacje z ostatnich tygodni, które były trudne,
  • 2-3 sytuacje, które wyjątkowo dobrze wyszły,
  • przegląd jednej, konkretnej procedury,
  • wspólne ustalenie, co testujecie przez najbliższe 2 tygodnie,
  • podsumowanie i zapisanie ustaleń w jednym miejscu.

Ważne, żeby:

  • mówić o konkretnych zachowaniach i zdarzeniach, a nie o „charakterach”,
  • kończyć spotkanie decyzją, a nie tylko „porozmawialiśmy”.

Do tego mogą dojść krótkie „odprawy” na start dnia czy tygodnia, ale to już inna kategoria – bardziej operacyjna.

Poziom 3: rozmowy 1 na 1

Tu dochodzimy do elementu, który robi ogromną różnicę, a wciąż jest rzadko poukładany.

Rozmowy 1 na 1 służą do tego, żeby:

  • dać spokojny feedback bez świadków,
  • usłyszeć perspektywę konkretnej osoby,
  • wyłapać napięcia i problemy zanim urosną do konfliktu,
  • zapytać wprost: „co pomaga Ci dobrze pracować, a co przeszkadza”.

Nie chodzi o „roczne oceny”, tylko o normalne, regularne rozmowy o pracy.

W małym gabinecie, gdzie pracuje kilka – kilkanaście osób, realne jest, żeby właściciel spotykał się 1 na 1 z każdą osobą.

Na przykład:

  • co 6-8 tygodni 20 minut z każdą osobą z zespołu.

To jest inwestycja, która bardzo się zwraca:

  • buduje zaufanie,
  • pozwala szybciej naprawiać rzeczy, które nie działają,
  • zmniejsza ryzyko, że ktoś „po cichu odkleja się” od miejsca.

W większej placówce, przy kilkudziesięciu osobach trudno jest, żeby właściciel miał regularne 1 na 1 ze wszystkimi. Dlatego sensowny model to:

  • regularne spotkania 1 na 1 z kluczowymi osobami:
    • koordynatorka / managerka,
    • szefowa rejestracji,
    • szefowa asysty / higienistek,
    • lekarze – liderzy medyczni,
  • a dodatkowo polityka otwartych drzwi dla całego zespołu.

Co to znaczy w praktyce:

  • ustalasz stały „dyżur” dla zespołu, na przykład:
    • środa 13:00-15:00,
  • w tych godzinach jesteś do dyspozycji w swoim biurze,
  • każdy może podejść bez umawiania się z wyprzedzeniem,
  • to jest przestrzeń na:
    • trudniejsze tematy,
    • pytania,
    • zgłoszenie obaw czy pomysłów.

Taka polityka otwartych drzwi:

  • daje ludziom poczucie, że są słyszani,
  • rozładowuje napięcia zanim urosną,
  • odciąża koordynatorkę z roli „jedyna osoba, która musi wysłuchać wszystkich”.

Ostatecznie, jeżeli nikt nie pojawi się podczas Twojego dyżuru to masz czas na chwilę wytchnienia lub nadrobienie przeróżnych swoich zaległości :))

Prosty schemat rozmowy 1 na 1, który możesz wykorzystać:

  • zacznij od pozytywów: „co w ostatnich tygodniach działało u Ciebie dobrze, co byś zostawił bez zmian”,
  • przejdź do trudności: „co było dla Ciebie najbardziej męczące lub frustrujące”,
  • dopytaj o przyczyny: „co stanęło na przeszkodzie, żeby… (np. domknąć raporty, trzymać się standardu rozmowy)”,
  • daj swój feedback: konkretna sytuacja, konkretne zachowanie, konkretny skutek, oczekiwanie na przyszłość,
  • ustal następny krok: co ta osoba robi inaczej do kolejnego spotkania, co Ty, jako właściciel, robisz inaczej lub organizujesz.

Po takiej rozmowie każda strona powinna wyjść z poczuciem:

  • „wiem, co działa”,
  • „wiem, co zmienić”,
  • „wiem, na co mogę liczyć z drugiej strony”.

Jedno miejsce na ustalenia – mała rzecz, duża różnica

Spotkania, odprawy, 1 na 1 – wszystko to traci moc, jeżeli:

  • ustalenia zostają tylko w głowie właściciela lub koordynatorki,
  • giną w historii komunikatora,
  • każdy pamięta je trochę inaczej.

Dlatego kluczowe jest wybranie jednego miejsca na ustalenia, na przykład:

  • prostego dokumentu online,
  • współdzielonego pliku,
  • fizycznego zeszytu w socjalu,
  • tablicy z aktualnymi zasadami.

Najważniejsze, żeby:

  • po każdym ważniejszym spotkaniu lądowało tam krótkie podsumowanie,
  • było jasne, od kiedy dana zmiana obowiązuje,
  • było zapisane, kto za co odpowiada,
  • wszyscy wiedzieli, gdzie tego szukać.

Komunikator może służyć do:

  • wysłania informacji, że podsumowanie jest gotowe,
  • przypomnienia o zmianach,

ale nie powinien być jedynym „archiwum” zasad działania gabinetu.

Rola koordynatorki w tym systemie

W takim poukładanym systemie koordynatorka nie jest „sekretarką od protokołów”. Jej rola jest dużo szersza:

  • współtworzy agendy spotkań mniejszych grup i „rdzenia”,
  • prowadzi część spotkań (szczególnie tych operacyjnych),
  • pilnuje, żeby ustalenia lądowały w jednym miejscu,
  • przypomina ludziom o ustalonych standardach i terminach,
  • przenosi tematy „z dołu do góry”:
    • zbiera powtarzające się problemy,
    • proponuje, żeby stały się punktami na spotkaniach z właścicielem.

Ty trzymasz kierunek. Ona pomaga nim „zarazić” zespół i dopilnować, żeby codzienność była z nim spójna.

Z czym chcę Cię dzisiaj zostawić

Jeżeli po tym mailu pojawia Ci się w głowie myśl:

„u nas tyle się dzieje, że nie wiem, jak jeszcze wcisnąć spotkania i strukturę”,

to proponuję prosty plan minimum:

  • wypisz, jakie spotkania faktycznie dziś istnieją w Waszym gabinecie,
  • zaznacz, których tak naprawdę nikt nie potrzebuje,
  • sprawdź, czego najbardziej brakuje:
    • kwartalnego spotkania całego zespołu,
    • spotkań mniejszych grup,
    • rozmów 1 na 1,
  • wybierz jeden element, który wprowadzisz lub uporządkujesz w najbliższym kwartale.

Może to być:

  • pierwsze w historii gabinetu spotkanie całego zespołu z jasną agendą i podsumowaniem,
  • pierwsze regularne 1 na 1 z koordynatorką i liderami,
  • pierwszy „dyżur otwartych drzwi” raz w tygodniu,
  • pierwszy dokument lub zeszyt, w którym naprawdę zapisujecie ustalenia.




Do zobaczenia w przyszłym tygodniu!
Arek Buziewicz


A jak już tu jesteś, to zapisz się na nasz darmowy newsletter:
https://wartosciowygabinet.pl/newsletter/

Arek Buziewicz

Zobacz wszystkie posty

dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Arek Buziewicz