Ten wpis będzie trochę inny.
Nie jest kolejny odcinek serii.
Jest to podsumowanie czegoś, co przez ostatnie miesiące było dla nas dużym eksperymentem.
Dental Practice Academy.
I powiem wprost.
Nie wiedzieliśmy, jak to się skończy.
To był eksperyment, którego nikt wcześniej nie robił
Na rynku stomatologicznym jest dużo konferencji.
Są wydarzenia kliniczne.
Są szkolenia dla lekarzy.
Ale bardzo mało jest wydarzeń biznesowych.
Jeszcze mniej takich, które są naprawdę warsztatowe.
Dlatego stworzyliśmy Dental Practice Academy.
Nie jako kolejną konferencję.
Tylko jako intensywny program dla właścicieli i managerów gabinetów, w którym pracuje się nad swoim biznesem.
Ale nie mieliśmy pewności, czy to się przyjmie.
Równie dobrze mogliśmy ponieść porażkę.
Odwiedziliśmy 3 miasta i… każde wydarzenie się wyprzedało
Pojechaliśmy w trasę.
Katowice w marcu.
Poznań w kwietniu.
Gdańsk w maju.
Każde wydarzenie w kameralnej formule:
- maksymalnie 40 – 50 osób,
- bez tłumu,
- bez chaosu,
- z przestrzenią do pracy i rozmowy.
I każde z tych wydarzeń wyprzedało się do ostatniego miejsca.
Łącznie prawie 150 osób plus partnerzy.
Dla nas to był bardzo ważny sygnał.
Ale jeszcze ważniejsze było to, co wydarzyło się na miejscu.
To nie była konferencja. To była praca na żywym organizmie
Zrobiliśmy cztery główne warsztaty:
- wizerunek i pozyskiwanie pacjentów,
- porządkowanie pracy i odzyskiwanie czasu,
- automatyzacje i AI w gabinecie,
- audyt pracy recepcji.
Ale najważniejsze było to, jak pracowaliśmy.
Na żywych przykładach. Na konkretnych gabinetach.
W praktyce.
- analizowaliśmy strony internetowe uczestników,
- dzwoniliśmy do recepcji jako pacjenci,
- robiliśmy audyty na żywo,
- pracowaliśmy na konkretnych liczbach i sytuacjach.
Do tego dwa panele:
- finansowy,
- nisko wiszące owoce.
Z udziałem uczestników.
Z dyskusją.
Z wymianą doświadczeń.
Największe zaskoczenie uczestników
To słyszałem praktycznie w każdym mieście.
W końcu mogli popracować nad swoim gabinetem.
Nie słuchać. Nie notować.
Tylko realnie coś zrobić.
Druga rzecz, która wracała bardzo często, to kontakt z innymi właścicielami i managerami.
Bo na co dzień każdy siedzi u siebie.
Nie widzi:
- jak działają inne gabinety,
- z czym mierzą się inni,
- czy to, co robi, ma sens.
A tutaj nagle pojawiała się przestrzeń do rozmowy. Do konfrontacji. Do sprawdzenia, gdzie się jest.
I to działało.
Nie tylko w ciągu dnia.
Ale też wieczorami, przy kolacji, przy winie.
Byli też tacy, którzy przyjechali więcej niż raz
I to było dla mnie największe zaskoczenie.
Mieliśmy osoby, które były na dwóch, a nawet trzech wydarzeniach.
Program był podobny.
Ale za każdym razem:
- inna grupa,
- inne gabinety,
- inne przykłady,
- inne dyskusje.
I te osoby mówiły wprost: za każdym razem wyciągnęły coś nowego.
Najważniejsze: były wdrożenia
To jest dla mnie klucz i sygnał, że daliśmy sporo wartości uczestnikom.
Były osoby, które mówiły: wróciliśmy do gabinetu i wdrożyliśmy zmiany następnego dnia.
I widzieli pierwsze efekty.
To znaczy, że ta formuła ma sens.
Co dalej z Dental Practice Academy?
Jedna rzecz jest już pewna.
Wracamy w przyszłym roku!
I robimy to szerzej.
W 2026 były 3 miasta.
W 2027 planujemy 6 miast.
Zachowamy:
- kameralność,
- warsztatową formę,
- pracę na realnych przypadkach.
Zmienimy natomiast “repertuar”.
Przygotujemy nowe warsztaty i ćwiczenia praktyczne.
I pojedziemy do miejsc, które rzadziej mają dostęp do takich wydarzeń.
Jakie to będą miasta? Na pewno nie Warszawa 😇 ale szczegóły zatrzymamy jeszcze chwilę dla siebie.
Powoli kończąc – doświadczenia z cyklem warsztatowym DPA upewniły mnie w przekonaniu, że rynek stomatologiczny jest gotowy na praktyczne, biznesowe podejście do prowadzenia gabinetu.
I my zamierzamy to dalej rozwijać 🫡
Do zobaczenia w przyszłym tygodniu!
Arek Buziewicz
A jak już tu jesteś, to zapisz się na nasz darmowy newsletter:
https://wartosciowygabinet.pl/newsletter/

dodaj komentarz